Wolność od znanego

przez Wojciech Warzecha
0 komentarz


Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.
Mark Twain

Andre Vevber pisał kiedyś o wolności od znanego. W okresie dzieciństwa nie boimy się wielu sytuacji, bo nie mamy złych doświadczeń. Dopiero później poznajemy świat i pewnych sytuacji zaczynamy się obawiać, albo ktoś mam powiedział, że powinniśmy się ich obawiać.

Wielu ludzi mówiło mi, że też poszło by na Camino ale boją się :
Iść samemu – „Bo jak ktoś ich napadnie, bo jak coś się stanie?”
Bo nie znają drogi – „A co jeżeli się zgubią?”
Bo nie znają języka – „I nie będą się w stanie zapytać o drogę, kupić coś do jedzenia, poprosić o pomoc!”
„Bo nigdy nie byli sami ze sobą na długo”.
Bo nie wiedzą czy dadzą radę fizycznie – „A co jak się załamią?”
„A co jak będzie lało przez tydzień?”
Boją się, bo ktoś im wmówił, że świat jest straszny a ludzie są źli i wszędzie jest niebezpiecznie.

Dla mnie to bardzo ciekawe doświadczenie iść i być zdanym tylko na siebie. Być odpowiedzialnym za pilnowanie trasy, za własne zdrowie, wypoczynek i regenerację sił, za leczenie odcisków, zakażeń, słonecznych udarów, za to by nie zgubić niczego co mam, bo wszystko to jest bardzo potrzebne.
Jest jeszcze jedna odpowiedzialność – za tych którzy zostali w domu. Tych, którzy myślą jak mi idzie, czy żyję, czy wszystko jest OK, tych którzy zwyczajnie tęsknią i mimo zapewnień, że jest OK trochę się martwią.
Mimo wszystko a może właśnie dla tego, warto tu iść, by poznać siebie.

You may also like

Zostaw komentarz