Grupa Camino Pierwszy Raz - Z Plecakiem Bez Biura

Camino Pierwszy Raz – poznaj historię grupy podróżników i podróżniczek na Camino de Santiago

Dołącz do DARMOWEJ społeczności Camino

Ten wpis będzie na bieżąco aktualizowany. Chcę przedstawić w nim życie naszje grupy Camino Pierwszy Raz oraz jak książki i blog o Camino rozwija się na przestrzeni lat. Zapraszam do lektury i zadawania pytań w komentarzch.

Data ostatniej aktualizacji 27.01.2026

Jak wyglądał rok 2025 oraz plany na 2026

„Chciałbym jeszcze przed śmiercią odbyć taką podróż”. 

Takie stwierdzenie usłyszałem wczoraj od mojego rówieśnika i przyznam się, że ścięło mnie z nóg. Zastanawiam się jak długo można czekać ze swoimi marzeniami?

Czy wiesz czym różnią się marzenia od planów?

Mówi się, że plany to marzenia z ustaloną datą realizacji. Jeśli wiem kiedy, to wiem co po kolei mam zrobić, co przygotować, za co jestem odpowiedzialny a wszystko po to, aby to o czym marzę stało się faktem.

Początek roku to dobry czas na podsumowanie minionego i zaplanowanie kolejnych wyjazdów, podróży i zdarzeń, których chcemy doświadczyć. 

Pokażę Ci jak ja wykorzystałem swój czas w roku 2025. Jednocześnie mam nadzieję, że moje podsumowanie i plany na 2026 rok będą dla Ciebie  pewnego rodzaju inspiracją do działania. 

Styczeń 2025 – zaczynam pisać Przewodnik Camino z Porto. Po napisaniu „Camino pierwszy raz, czyli jak przygotować się do drogi” i przewodnika „Camino Primitivo” sporo osób pytało mnie o przewodnik po tych szlakach.

Marzec 2025 – wyruszam na Camino Central z Porto i dalej Camino Espiritial (głównie po to aby zaktualizować materiał do przewodnika). Wędrówka trwa 9 dni wędrówki i przechodzę 275 kilometrów. Po pierwszym słonecznym dniu, pogoda zmienia się. Z dnia na dzień temperatura spada i dodatkowo częściej i dłużej pada deszcz. W takich warunkach wędrówka staje się bardziej walką ze zmęczeniem i skutkami złej pogody niż przyjemnością  samą w sobie. Rezygnuję z dojścia do Fisterry i Muxii. Tłumaczę to sobie, że będę miał więcej czasu na dopracowanie przewodnika. 

Jeśli chcesz poczytać moje dzienniki pokładowe, zobaczyć zdjęcia i filmy z Camino Central, to znajdziesz je pod tym linkiem

Sprawdź – Dziennik pokładowy z trasy Camino z Porto

Sprawdź – Artykuł z relacją z trasy Camino z Porto

Camino Espiritual to miejsce, które przenosi w czasie o kilkaset lat i aby je zobaczyć potrzebny tylko jeden dodatkowy dzień. Zachęcam Cię do przejrzenia opisów i zdjęć. Znajdziesz pod tym linkiem.

Sprawdź – Dziennik pokładowy z trasy Camino Espiritual

Maj 2025 – do pierwszych czytelników trafia mój Przewodnik „Camino z Porto śladami Wojtka Z plecakiem bez biura”. Tydzień później z drukarni wyjeżdża drugie wydanie mojej książki „Camino pierwszy raz czyli jak przygotować się do drogi”. Dla mnie to duża radość, a ponadto dodruk książki utwierdza mnie w przekonaniu, że to co robię ma sens i jest ludziom potrzebne.

Czerwiec 2025 – ponownie lecę do Hiszpanii. Tym razem wyruszam na Camino San Salvador. Co prawda to tylko 5 dni wędrówki i krótki 135 kilometrowy szlak. Na dodatek, szlak, który nie kończy się w Santiago. Dlatego będąc już na miejscu warto go połączyć z jakąś inną drogą. W ubiegłych latach Oviedo było dla mnie miejscem startu na Primitivo oraz część del Norte więc starałem się znaleźć coś nowego. Jadę autobusem do Ponferady i kontynuuję wędrówkę szlakiem Camino de Invierno. W 9 dni przechodzę 295 kilometrów. 

Z ciekawostek, to na San Salvador dziennie spotykam około 5 osób a na Invierno przez tydzień idę zupełnie sam. To mało uczęszczane ale jednocześnie piękne górskie szlaki, więc jeśli lubisz takie klimaty to serdecznie polecam.

Jeśli chcesz poczytać moje dzienniki pokładowe, zobaczyć zdjęcia i filmy z Camino San Salvador, to znajdziesz je pod tym linkiem

Sprawdź – Dziennik pokładowy Camino Sal Salvador

Camino de Invierno jest alternatywnym szlakiem do drogi francuskiej. Jest ciche i spokojne. Poniżej tradycyjnie już znajdziesz link do moich dzienników pokładowych i zdjęć z drogi.

Sprawdź – Dziennik pokładowy Camino de Invierno

Sierpień 2025 – wyruszam na Camino Vadiniense, którego pierwszą częścią jest Camino Lebaniego. Dowiedziałem się o nim dwa miesiące wcześniej podczas rozmów na San Salvador. Szlak prowadzi z San Vincente de la Barquera i kończy się w Leon. Niestety po 3 dniach wędrówki i przejściu 75 kilometrów, pożary nakazują mi zawracać z obranej drogi. Patrzę na żółte od dymu niebo nad Picos de Europa, które miałem w planach odwiedzić i z bólem serca po raz kolejny koryguje swoje plany.

Październik 2025 – z drukarni wyjeżdża drugie wydanie mojego Przewodnik „Camino Primitivo, śladami Wojtka Z plecakiem bez biura”. Niektórzy na naszej grupie żartują, że tak duża liczba Polaków na Primitivo to moja „wina”.

Podsumowuję moje trzy a właściwie cztery wędrówki i okazuje się, że w ciągu 26 dni przeszedłem 780 kilometrów. Myślę, że to całkiem sporo. 

Listopad 2025 – chcąc wywiązać się z obietnic, pod koniec roku organizuję pierwsze spotkanie warsztatowo-integracyjne przyjaciół grupy Camino pierwszy raz. Wszystko co robi się pierwszy raz wymaga ponadstandardowego przygotowania i niesie ze sobą ładunek emocjonalnej niepewności. Czy projekt się sprawdzi? Czy ludzie będą zadowoleni? Czy wyjadą z tym po co przyjechali. 

Przed spotkaniem mój sportowy zegarek wariuje i kilka razy informuje o tym, że  „wykryto nietypowe tętno”. Za to zaangażowanie i odbiór grupy jest wyjątkowy. Jeszcze przed końcem zaczynają już myśleć o kolejnym spotkaniu.

Czy jestem z tego roku zadowolony? Myślę, że tak.

Czy czuję niedosyt? Jeszcze jaki! Głównie z powodu wcześniejszego powrotu z uwagi na zimno w marcu i pożary w sierpniu. Również z tego powodu, że nie zrobiłem żadnego trekkingu w górach.

Czego mnie to nauczyło? Tego, żeby nie robić niczego za wszelką cenę oraz, że rozsądek to bardzo ważna cecha.

Jak widzisz nie wszystko wyszło tak jak planowałem, ale mimo wszystko uważam, że zrobiłem dużo więcej niż gdybym tylko skończył na marzeniach. 

Pamiętaj, że plany to marzenia z określonym terminem realizacji. Więc zaplanuj realizację swoich marzeń.

Pomyśl teraz co chcesz osiągnąć. Kiedy ma się to stać? Jak chcesz to zrobić? Samemu czy z kimś? I po prostu to zrób!

A moje plany na 2026? 

Priorytetem będzie trekking na Picos de Europa. Nie caminowa ale za to górska, hiszpańska wędrówka. Mogę powiedzieć, że odliczam już dni do wyjazdu i czekam z niecierpliwością na wiosnę.

Myślę o powrocie na Camino del Norte i tu mam pomysł na coś w rodzaju „sztafety” z Wojtkiem.

Mam propozycje aby prowadzić małe grupy na nieoczywistych szlakach na Camino i muszę się nad tym zastanowić jak ująć to w kalendarzu moich wyjazdów.

Wzywają mnie Dolomity i Alta Via 1 bo te góry mają szczególne miejsce w moim sercu. 

Ciągnie mnie na Fisherman trial w Portugalii, bo to podobno ciekawe doświadczenie (wędrówka po piasku) a klify są wyjątkowe. 

Jestem szczerze ciekawy jakie są Twoje plany. Podziel się swoimi pomysłami, może też będą inspiracją dla kogoś.

Buen Camino albo jak kto woli Ultreya

Szukasz przewodnika po Camino? Sprawdź moje książki

Zostaw komentarz