Camino de Santiago z Porto – Szlak Camino Portugues (Camino Costa) | Przewodnik po Camino portugalskim wybrzeżem atlantyku w 10 dni
Pielgrzymka Camino z Porto – Camino Costa to część Camino portugalskiego. Camino wybrzeżem portugalii i hiszpanii to bardzo widokowa i płaska, w sam raz na pierwszy raz na Camino. Przewodnik przeprowadzi cię dzień po dniu po szlaku wzdłuż oceanu atlantyckiego.
„Dalekie podróże maja to do siebie, że przywozi się z nich coś zupełnie innego niż to po co się pojechało .” N. Bouvier
Przewodnik Camino z Porto już dostępny.
Razem z książką otrzymasz przewodnik w formie e-booka który będzie aktualizowany w przypadku zmian na trasie.
Poznaj trasę wzdłuż wybrzeża – Camino Costa w 10 minut – zobacz film
Camino Costa dzień po dniu czyli od czego zacząć i czego się spodziewać?
Mówią, że „piękno jest w oczach patrzącego”, dlatego tak trudno jest powiedzieć, które Camino jest najlepsze na pierwszy raz, a jeszcze trudniej jest wyjaśnić, dlaczego. Przedstawiam ci jeden z najbardziej popularnych caminowych kierunków, z Porto do Santiago de Compostela.
Już na samym początku, wyruszając z Porto, będziesz mieć do wyboru trzy drogi: Camino Central, Camino Costa i równoległe do niego Camino Litoral. Dokładniej mówiąc, do tego zestawu możesz dołączyć jeszcze czwarte, krótkie, trzydniowe przejście, Camino Espiritual z Pontevedry do Pontecesures/Padron.
Relatywnie bliska odległość miedzy tymi drogami, pozwala w trakcie wędrówki, modyfikować trasę przejścia według własnego uznania. Możesz iść tuż przy oceanie i po kilku dniach przejść ze szlaku Costa na Central. Jest to możliwe przechodzą z Vila do Conde do Rates albo później z Caminha do Valenca/Tui.
Portugalskie Camino Costa, znane jest również jako Portugalska Droga Przybrzeżna. Ma ono swój początek w Porto. Aż do granicy z Hiszpanią w Caminha – A Guarda i dalej do Vigo, ścieżka prowadzi praktycznie cały czas wzdłuż wybrzeża Atlantyku. Czasami bardzo blisko, a czasem w lekkim oddaleniu. Równolegle do niego, praktycznie tuż po plaży przebiega Camino Litoral. Droga ta nie ma osobnego oznakowania a właściwie w ogóle go nie posiada, bo nie sposób się na niej zagubić mając w zasięgu wzroku i słuchu szum fal i lazur oceanu.
Costa, pomimo tego co może sugerować nazwa prowadzi wzdłuż wybrzeża oceanu, choć czasem w lekkim oddaleniu. Za to Litoral przez 70-80% całości ścieżki prowadzi tak blisko wody, plaży i skał jak to tylko jest możliwe. Każdego dnia planowo albo czasem w sposób niezamierzony, możesz zamieniać ze sobą te drogi nie martwiąc się o nic. Bardzo ważne jest to, że obydwie drogi łączą się w istotnych dla nas punktach, wtedy kiedy szukamy noclegu czy miejsca na posiłek.
Drugą drogą jest Camino Central, które praktycznie cały czas prowadzi z dala od Atlantyku. Obydwa szlaki mają odpowiednio około 280 i 240 kilometrów. Odległości te należy traktować jednak z pewnym przybliżeniem głównie wtedy, kiedy planujemy zamieniać Costa z Litoral, które różnią się długością o około 10 km. Przejście takiego dystansu zajmuje zazwyczaj 12-14 dni, jednak osoby o lepszej kondycji , lubiące chodzić dłuższe dystanse, mogą czas przejścia skrócić o kilka dni.
Czy Camino Costa to trudny szlak?
Wiele osób wybiera się Camino Costa z powodu, generalnie płaskiego profilu tej trasy. Z racji bliskości oceanu, szlak w tej części jest łagodny i mało wymagający kondycyjnie. Może to być ważne dla tych, którzy wyruszają po raz pierwszy na taką długodystansową wyprawę i nie są pewni swojej kondycji fizycznej albo ze względów zdrowotnych wybierają ścieżki bardziej łagodne niż te z większymi przewyższeniami, jakie możesz spotkać na Primitivo, Norte czy drodze francuskiej.
Czy trasa Camino Costa biegnie przez miasta czy odludne tereny?
Dwa najważniejsze miasta tego szlaku to oczywiście Porto i Santiago de Compostela. Koniecznie powinno się je zobaczyć, zwiedzić, albo jeszcze lepiej, po prostu powałęsać po nich i poczuć ich ducha. Na to aby doświadczyć ich atmosfery, nie wystarczy przez nie przejść zaliczając kolejny etap szlaku. Warto zarezerwować sobie choć jeden dzień na każde z nich. Polecam wtedy, niespieszne spacery mniejszymi uliczkami, z dala od turystycznego zgiełku, smakując lokalne potrawy w klimatycznych barach, tawernach czy restauracjach.
Idąc szlakiem napotkamy mniejsze miasta jak Vigo, Vila do Conde, Viana do Castelo, Oya, Baiona, Caminha czy A Guarda. Można w nich odnaleźć w nich wiele ciekawych, historycznych pamiątek z przeszłości.
Na tym szlaku nie brak również malowniczych miejsc, kiedy idziesz drogą tuż przy falach, po piaszczystych plażach albo skalistych brzegach. A kilka dni później, oddalając się od oceanu, posmakujesz cienia, zapachu i ciszy lasów.
Czy dużo pielgrzymów wybiera trasę Camino Costa?
Porównując wszystkie najbardziej popularne drogi, Camino Frances, del Norte, Primitivo, Inglez czy Via de la Plata, obydwie drogi z Porto, Centralna i Costa z roku na rok przyciągają coraz więcej pielgrzymów i wędrowców.
W ostatnich latach mocno rosła popularność Camino Costa. W roku 2016 zaledwie 2600 osób (0,94% ogółu pielgrzymów wszystkich dróg) dotarło do Santiago tą drogą. W roku 2024 było to już 74758 osób (14,98% ogółu pielgrzymów wszystkich dróg).
Dodając do tego osoby wędrujące Centralnym szlakiem portugalskim, można powiedzieć, że co trzecia osoba wybierająca się na Camino wyrusza jedną z dróg mających swój początek w Porto.
Czy Camino z Porto to tradycyjny szlak czy zupełnie nowa droga?
Pewnie słyszałaś, że najstarszym, uznanym szlakiem do Santiago de Compostela, jest Camino Primitivo. Jego historia ma swój początek w IX wieku. Camino Costa zostało oficjalnie uznane przez Xunta de Galicia i Katedrę w Santiago, jako droga jakubowa, dopiero w 2016 roku. Można by sądzić, że to jeden z najmłodszych szlaków Camino de Santiago, jednak rzeczywistość jest zupełnie inna. Historycy zgłębiający temat, piszą o tym, że najstarsze ślady pochodzą z IX wieku i można je znaleźć w Kościele Świętego Jakuba w Castelo do Neiva. Znaleziono w nim rzeźbioną płytę nagrobną z 862 roku, która dokumentuje poświęcenie kościoła świętemu. Jest to najstarsza świątynia poświęcona św. Jakubowi poza Hiszpanią.
Kiedy najlepiej jechać? Pogoda na Camino Costa?
Z uwagi na bliskość oceanu Camino Costa ma swój wyjątkowy łagodny mikroklimat. Dzięki temu szlak jest dostępny praktycznie przez cały rok. Zależnie od pory roku można na nim doświadczać innych stanów. Zimą na pustych plażach można spotkać pojedynczych wędkarzy i osoby spacerujące z psami, podczas gdy latem , plaże są pełne osób korzystających ze słońca i fal. Dla osób poszukujących wyciszenia, spokoju, braku tłumów, najlepszy czasem powinien być okres wiosny i jesieni. Piszę „powinien”, ponieważ ta sytuacja w ostatnich latach, ze względu na większą liczbę pielgrzymów, ewoluuje i jest mniej przewidywalna. W 2022 roku najwięcej osób wędrowało w lipcu i sierpniu a w 2024 w maju i sierpniu zaś lipiec był dużo spokojniejszy. Dla tych, którzy chcą połączyć swoja wędrówkę z kąpielą i odpoczynkiem na plaży, przy jednoczesnej akceptacji tłumów, lato będzie prawie zawsze najlepszym czasem.
Wybierając termin pamiętaj, że nie tylko ty szukasz najbardziej odpowiedniego okresu aby wyruszyć w drogę. Wiele innych osób, w podobny sposób rozpatruje decyzję o tym kiedy wyruszyć. Dobra wiadomość jest taka, że niezależnie od tego, jaki czas wybierzesz, to będzie to lepsza decyzja niż niekończąca się analiza aktualnej liczby osób na szlakach.
Niezależnie od tego jaką wybierzesz porę roku, nawet jeśli nie zamierzasz kąpać się w oceanie, warto zdjąć buty i przejść część drogi boso w wodzie i po piasku. To świetny relaks i masaż dla stóp. To również ciekawe doświadczenie dla całego organizmu zmęczonego wędrówką.
Przygotowując się do wędrówki pamiętaj, że pogoda na wybrzeżu zazwyczaj jest bardzo zmienna. Po słonecznych i bezwietrznych dniach, w krótkim czasie wszystko może zmienić się diametralnie. Pół biedy jeśli tylko będzie mocno wiało i padało, bo wtedy droga nadal jest możliwa. Jeśli jednak przyjdzie sztorm z huraganowym wiatrem i deszczem, to często jedną alternatywą, ze względów bezpieczeństwa, będzie wejście w głąb lądu.
Czy muszę się przygotować fizycznie?
Camino Costa jest chyba najmniej wymagającym szlakiem ze wszystkich dróg do Santiago. W części tuż przy oceanie, droga prowadzi w terenie raczej płaskim, z niewielka zmiennością terenu. Nie oznacza to, że cała droga jest płaska jak stół. Przewyższeń, zwłaszcza do A Guarda jest niewiele. Te pojawią się częściej dopiero kiedy droga w Vigo skręci w głąb lądu.
Fakt, że droga jest mało wymagająca nie oznacza, że nie powinnaś się do niej przygotować kondycyjnie. Przed tobą około 280 kilometrów podróży z plecakiem i nie powinnaś tego lekceważyć. Aby uniknąć kontuzji i nadmiernego zmęczenia organizmu, konieczne jest wcześniejsze przygotowanie się do wielogodzinnego chodzenia z obciążeniem. Najłatwiej to zrobić, wybierając się na regularne kilkugodzinne spacery. Jeśli jednak, z różnych powodów, nie jest to możliwe, możesz popracować nad kondycją bezpośrednio tam, gdzie mieszkasz.
Kilka pomysłów, które możesz od razu wprowadzić do regularnego stosowania. Zrezygnuj z windy na rzecz wchodzenia i schodzenia po schodach. Jeśli dojeżdżasz do pracy autobusem, wysiądź jeden lub dwa przystanki wcześniej a jeśli dojeżdżasz samochodem, zaparkuj go odpowiednio wcześniej i resztę drogi przejdź na piechotę. Zamiast jeździć na zakupy samochodem, idź pieszo i wybierz plecak zamiast torby zakupowej. Przyzwyczaisz w ten sposób ciało do spacerów z obciążeniem. Te proste zmiany nie wymagają dużej ilości dodatkowego czasu, a przy regularnym ich stosowaniu poprawią i wzmocnią twoją kondycję. Jeśli tylko możesz, bądź aktywna fizycznie. Bieganie, nordic walking i jazda na rowerze najbardziej wzmacniają te mięśnie, które pracują podczas wędrówki.
Jak może wyglądać dzień po dniu Twoje Camino Costa?
Pokażę Ci kolejne etapy mojej podróży tym szlakiem w marcu 2023roku. Możesz potraktować to jako gotowy plan drogi albo modyfikować zależnie od czasu jakim dysponujesz, kondycji, potrzeb czy możliwości.
W Porto jest duże, międzynarodowe lotnisko, które oferuje bezpośrednie połączenia do wielu miast europejskich i poza Europę. Miasto, w umiejętny sposób połączyło ze sobą oferty tanich linii lotniczych i ludzką potrzebę podróżowania. Dodając do tego szczególną grupę osób, podróżujących w jednym, jasno określonym, kierunku, stało się dzięki temu jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc początku caminowej przygody.
Dla wielu osób możliwość dotarcia na początek drogi, w stosunkowo krótkim czasie i bez konieczności korzystania z lotów łączonych, z pewnością zdejmuje z głowy ciężar zmartwień pod tytułem „a jak ja się tam dostanę i czym dojadę?”. A jak do tego dodamy fakt, że można rozpocząć swoje Camino, bezpośrednio po wyjściu z lotniska, to takie ułatwienie może mieć niebagatelny wpływ na podejmowaną decyzję o wyborze trasy.
Przy takich udogodnieniach, nie marnując czasu na długą podróż, wystarczy przeznaczyć około dwa tygodnie by cieszyć się przejściem całego szlaku z Porto do Santiago de Compostela. Zależnie od tego, którą drogę wybierzesz, przed tobą będzie około 240-280 kilometrów, które, możesz przejść w 12-14 dni, pozostawiając sobie dwa dodatkowe dni na zwiedzanie Porto i Santiago. Ci, którzy nie dysponują wolnymi dwoma tygodniami albo chcą przejść jedynie ostatnich 100 kilometrów, mogą to zrobić na przykład z Vigo albo Tui, dojeżdżając tam autobusem lub pociągiem.
Dzień „zerowy” to dzień w którym wylądujesz w Porto. Zależnie od aktualnej siatki lotów i miasta, z którego wyruszasz, możesz przylecieć około południa ale również i przed północą. Jeśli godzina będzie jeszcze wczesna, to warto przemyśleć możliwość wyruszenia od razu w drogę, tym bardziej, że jeśli chcesz iść Camino Central, to szlak przebiega bardzo blisko lotniska. W takiej sytuacji dzień „zerowy” będzie jednocześnie twoim pierwszym dniem wędrówki. Jeśli jednak zdecydujesz inaczej i zostaniesz w Porto, to polecam ci ten dzień, albo chociaż wieczór, przeznaczyć na poznanie miasta.
Ważna informacja.
W tym artykule opisuję dokładnie pierwszy etap/dzień na Camino Costa. Kolejne dni opisane są jedynie skrótowo, ponieważ całość informacji o proponowanych miejscach do spania, kosztach, ciekawych miejscach wartych odwiedzenia całej logistyce wyjazdu, zawarłem w „Przewodniku Camino z Porto – śladami Wojtka Z plecakiem bez biura”. Wszystkie informacje zebrałem osobiście wędrując Camino Costa w marcu 2023 roku i czerwcu 2024 roku, oraz Camino Central w marcu 2025 roku. Tym samym są to bardzo aktualne informacje. Mapy i ślady gpx odzwierciedlają dokładnie trasy, którymi szedłem.
Jak podzielić drogę na etapy i ile kilometrów dziennie muszę przejść?
Długość szlaków z Porto do Santiago to około 240-280 km (zależnie, którą drogę wybierzesz) i można je podzielić na 12–14 dziennych etapów. To od ciebie zależy, jakie odległości będziesz pokonywać każdego dnia. Najczęściej będzie to średnio 25 km z uwagi na odległości pomiędzy albergues na szlaku.
W tabeli poniżej pokazuje moje przejście całego Camino Costa w 10 dni
| dzień | start | koniec | dystans km | czas ruchu godz:min | czas całkowity godz:min | przewyższenia w górę m | przewyższenia w dół m |
| 1 | Porto | Vila do Conde | 38 | 06:04 | 10:25 | 176 | 275 |
| 2 | Vila do Conde | Marinhas | 32,5 | 06:15 | 09:25 | 164 | 139 |
| 3 | Marinhas | Viana do Castelo | 22,3 | 04:20 | 06:30 | 382 | 399 |
| 4 | Viana do Castelo | Caminha | 29,5 | 05:30 | 07:50 | 380 | 399 |
| 5 | A Guarda | Baiona | 35 | 06:55 | 10:20 | 475 | 545 |
| 6 | Baiona | Vigo | 34,2 | 05:55 | 08:20 | 419 | 420 |
| 7 | Vigo | Pontevedra | 34,2 | 07:20 | 09:50 | 674 | 683 |
| 8 | Pontevedra | Tivo | 22,2 | 04:40 | 07:30 | 280 | 270 |
| 9 | Tivo | Cruces | 30 | 06:20 | 09:20 | 490 | 440 |
| 10 | Cruces | Santiago | 21,6 | 04:30 | 05:30 | 546 | 372 |
Ważna informacja! Wszystkie wartości podane w tabeli – dystans, przewyższenia, czasy – pochodzą z mojego zegarka (Garmin Instinct), którego używałem podczas wędrówki w marcu 2023 roku. Dokładność danych może się różnić od tych podawanych w innych ogólnie dostępnych źródłach, ale będą to minimalne rozbieżności. Zapis drogi włączałem zaraz po wyjściu z albergue i kończyłem po dojściu do celu. Podany dystans jest więc odległością pomiędzy konkretnymi schroniskami, w których spałem (a nie pomiędzy centrami poszczególnych miejscowości). Obejmuje on również zejście z trasy na kawę, obiad, do kościoła czy innego ciekawego miejsca. Czas przejścia podaję w dwóch wartościach: czas samej wędrówki (w ruchu) oraz całkowity czas razem z przerwami na odpoczynek, jedzenie, zwiedzanie, fotografowanie, filmowanie czy rozmowy z poznanymi ludźmi. Jeśli porównasz te dwie wartości, zobaczysz, że nie spieszyło mi się podczas tej drogi. I do takiego właśnie sposobu wędrowania czy pielgrzymowania cię zachęcam. Podaję te wartości, abyś łatwiej mogła oszacować każdy kolejny dzień na szlaku.
Camino Costa Dzień 1 – Trasa z Porto do Vila do Conde
- Dystans: 37,8 km
- Profil trasy wznios/spadek: 175/275m
- Czas ruchu/całkowity czas: 10:30/6:45 godzin
Proponowane albergue
nazwa Albergue de peregrinos Santa Clara; municypalne
koszt 10€
Lokalizacja https://maps.app.goo.gl/FFmfN5u7XFyr2TDdA
Ac. Particular 207,4480-643 Vila do Conde, Portugalia
Telefon +351 252 104 717
e-mail alberguesantaclara@cm-viladoconde.pt
rezerwacja NIE
liczba miejsc 25/3
udogodnienia pralka, suszarka, mikrofalówka, lodówka
Mapka trasy z Porto do Vila do Conde
Profil trasy z Porto do Vila do Conde
Ciekawostka. Na placu za albergue znajduje się targ miejscu, na którym w piątki od wczesnych godzin rannych rozkładają swoje stragany sprzedawcy i jest głośno. Jeśli będziesz nocować w tym miejscu w piątek polecam zatyczki do uszu. Na terenie targu znajdują się również tradycyjne sklepy i miejsca z jedzeniem.
Kolację możesz przygotować samodzielnie albo ze znajomymi w albergue lub wybrać się do jednej z okolicznych restauracji, np. w odległości 300 m jest Restauracja Camada Vila do Conde, a niecałe 2 kilometry jest restauracja Os Eusébios.
Jedzenie po drodze.
Droga wzdłuż rzeki Duoro a później wzdłuż oceanu, obfituje w małe bary i restauracje, w których warto się zatrzymać na pierwsze albo drugie śniadanie.
Około godziny marszu od katedry warto wstąpić na kawę i drugie śniadania np. do restauracji Camélia – Brunch Garden albo do Baru Tolo.
Jeśli zdecydujesz się wyruszyć bezpośrednio z przed Katedry, to czekają cię, do wyboru, dwie drogi. Pierwsza przez miasto a druga bezpośrednio wzdłuż rzeki Douro. Wybierając pierwszy wariant, dotrzesz do oceanu dopiero pod koniec dnia. Wybierając drugą opcję, po szybkim i stromym zajściu wieloma schodami i wąskimi uliczkami od razu znajdziesz się przy rzece. Zupełnie przy okazji zobaczysz, rzadziej odwiedzaną, część starego Porto. Przez pierwsze 6 kilometrów droga prowadzi wzdłuż rzeki. Od czasu do czasu minie cię zabytkowy tramwaj, który kursuje pomiędzy Porto a Foz do Douro. W końcu dojdziesz do ujścia rzeki i do latarni. Od tego momentu, towarzyszem twojej wędrówki będzie już ocean. Na tym etapie, po dojściu do rzeki, droga jest przez cały czas równa, bez jakichkolwiek wzniesień. To dobry etap do wdrożenia się w codzienną wędrówkę.
Jeżeli jednak dystans 38 kilometrów do Vila do Conde jest dla Ciebie nieodpowiedni, to rozważ możliwość podjechania metrem do stacji Matosinhos. Dzięki temu, skrócisz dystans do przejścia o około 12 kilometrów i zyskasz około 3 godzin. Wówczas do Vila do Conde pozostanie do przejścia 26 kilometrów.
***
Drugą opcją może być nocleg po przejściu z Porto około 24-25 kilometrów w Labruge.
Proponowane albergue w Labruge:
Nazwa Albergue de peregrinos São Tiago de Labruge; municypalne
Schronisko znajduje się 900 metrów w bok od szlaku.
Koszt 15 €
Lokalizacja R. de Labruge 1720, 4485-317 Labruge, Portugalia https://maps.app.goo.gl/5b35Sp784oKm6ApH7
Telefon +351 961 180 256
e-mail alberguesantiagolabruge@gmail.com
liczba miejsc 67/5
rezerwacja NIE
udogodnienia pralka, suszarka, mikrofalówka, lodówka
Jeżeli będziesz szukać miejsca na obiad czy kolację, to blisko albergue jest restauracja Ruben’s albo w Restaurante Castro de São Paio
Idąc dalej wzdłuż oceanu warto wstąpić by posmakować owoców morza np. w Restaurante Ruben Dunas
***
Możesz też pójść jeszcze 3,3 km dalej, aby na nocleg zatrzymać się w Póvoa de Varzim
Nazwa Albergue de peregrinos São José de Ribamar; przy parafii
Koszt donativo
Lokalizacja Av. Mouzinho de Albuquerque 32, 4490-440 Póvoa de Varzim, Portugalia https://maps.app.goo.gl/pm52bxSyN29ZEdgY6
Telefon +351252063964
e-mail sjr.albergue@outlook.com
liczba miejsc 36/4
rezerwacja NIE
udogodnienia lodówka i mikrofalówka
Dzień 2 Vila do Conde – Marinhas
- Dystans: 32,5 km
- Profil trasy wznios/spadek: 163/139m
- Czas ruchu/całkowity czas: 6:15/9:25 godzin
Dziś kontynuujemy szlak najpierw wzdłuż wybrzeża, by później skręcić w kierunku rzeki Cávado. Idąc w stronę Fão, czeka nas długie przejście mostem nad rzeką. Nie zabraknie też drewnianych pomostów nad wydmami i nadmorskich promenad. Słowem duża różnorodność, jednak droga nadal utrzyma swój płaski i mało wymagający charakter. Po drodze mijamy Esposende, miejsce, w którym odnaleziono ślady człowieka już z czasów prehistorycznych.
Dzień 3 Marinhas – Viana do Castelo
- Dystans: 23,3 km
- Profil trasy wznios/spadek: 382/399m
- Czas ruchu/całkowity czas: 4:20/6:30 godzin
Dzisiaj, odmiennie od dwóch wcześniejszych dni, mamy do przejścia znacznie krótszy dystans. Nie będzie to trasa wzdłuż oceanu, jednak mijane krajobrazy z pewnością przypadną ci do gustu. Dochodząc do Viana do Castelo zobaczysz górujący nad miastem, biały budynek Santuario Santa Luzia. Jeśli tylko czas ci na to pozwala, warto wjechać do gry kolejką albo wspiąć się pieszo dla widoków jakie oferuje to miejsce. Warto również zwiedzić historyczne centrum miasta.
Dzień 4 Viana do Castelo – Caminha
- Dystans: 29,5 km
- Profil trasy wznios/spadek: 380/399m
- Czas ruchu/całkowity czas: 5:30/7:50 godzin
Dzisiaj będzie nasz ostatni dzień w północnej Portugalii. Wyruszając zViana do Castelo możesz wybrać pomiędzy wędrówką oficjalnym szlakiem Camino Costa (poprowadzonym w głębi lądu) albo wybrać Camino Litoral i iść dalej plażami w bliskim towarzystwie oceanu. Nie znajdziesz tu strzałek ale idąc wzdłuż brzegu, bez problemu dojdziesz do celu. Ten etap kończymy w Caminha, ostatnim portugalskim mieście na Camino Costa. Jutro popłyniemy łodzią przez rzekę Miño do A Guarda, pierwszego, na naszej trasie, miasta w Galicji.
Dzień 5 Caminha – Baiona
- Dystans: 35 km
- Profil trasy wznios/spadek: 475/545m
- Czas ruchu/całkowity czas: 6:55/10:20 godzin
Przepłynięcie łodzią z Caminha do A Guarda zajmuje zaledwie kilka minut. Przed nami kolejne kilometry wędrówki hiszpańskim wybrzeżem. Bardziej surowym i dzikim, niż ostatnie etapy w Portugalii. Po drodze zatrzymamy się na obiad w Oia, by z tarasu restauracji móc kontemplować piękno oceanu w oraz widok Klasztoru Świętej Marii z Oia, górującego nad zatoką i plażą.
Ostatnie kilometry tego etapu możemy według uznania przejść dalej wzdłuż wybrzeża albo skracając nieco dystans, przejść krótki górski odcinek z pięknym widokiem na zatokę.
W końcu dochodzimy do uroczego miasteczka Baiona.
Dzień 6 Baiona – Vigo
- Dystans: 34,2 km
- Profil trasy wznios/spadek: 419/420m
- Czas ruchu/całkowity czas: 5:55/8:20 godzin
Dziś warto wstać wcześniej i wyruszyć z Baiona przed wschodem słońca, by cieszyć się tym widokiem będąc już w drodze. Poza tym idąc w ciszy, z niewielką liczbą wędrujących osób, możemy cieszyć się przejściem przez niewielki rezerwat ptaków wodnych w Ramallosa.
Dzisiaj też ostatni raz będziemy mogli wędrować w bezpośrednim sąsiedztwie oceanu. Od jutra droga wejdzie bardziej w głąb lądu, więc warto korzystać i dać się prowadzić brzegom oceanu aż do Vigo.
Jeśli będziesz w Vigo w okolicach 28 marca, możesz mieć szczęście wziąć udział w corocznym święcie mieszkańców Vigo znanym jako Reconquista da Vila de Vigo. W 1809 roku mieszkańcy przegnali okupacyjne wojska Napoleona i Vigo stało się pierwszym europejskim miastem, jakie odzyskało niepodległość.
Dzień 7 Vigo – Pontevedra
- Dystans: 34,2 km
- Profil trasy wznios/spadek: 674/683m
- Czas ruchu/całkowity czas: 7:20/8:50 godzin
Dziś przed nami długi etap więc wyruszamy wcześnie i spacer po zupełnie pustym i cichym mieście robi niesamowite wrażenie. Po dojściu do granic miasta wchodzimy do lasu, który aż do Redondeli da nam ochronę przed słońcem i upałem. W Redondela nasza droga połączy się z Centralną Drogą Portugalską i od tego momentu na szlaku pojawi się więcej pielgrzymów i wędrowców.
Odległość z Vigo do Redondela to jedynie 16 kilometrów więc po krótkim odpoczynku i zjedzeniu czegoś w mieście ruszamy dalej do Pontevedry.
Dzień 8 Pontevedra – Caldas de Reis
- Dystans: 22,2 km
- Profil trasy wznios/spadek: 280/270m
- Czas ruchu/całkowity czas: 4:40/7:30 godzin
Zanim opuścimy Pontevedrę, droga poprowadzi nas do kościoła Iglesia de la Virgen Peregrina. Warto wstąpić na chwilę by zatrzymać się przed figurą Matki Boskiej Pielgrzymującej – jest wyjątkowa.
Dzisiejszy dzień zakończymy w Caldas de Reis, miasteczku słynącym z termalnych wód leczniczych.
Dzień 9 Caldas de Reis – Padron
- Dystans: 19,6 km
- Profil trasy wznios/spadek: 299/336m
- Czas ruchu/całkowity czas: 3:40/5:20 godzin
Dziś przedostatni etap naszej wędrówki. Niezbyt długi i ciekawy krajobrazowo. Duża część drogi prowadzi przez lasy pozwalając zamyślić się i odpocząć. Idziemy do Padron słynącego min. z papryczek Pimientos de Padrón, słodkich, zielonych , grillowanych papryczek posypywanych grubą solą. Zazwyczaj słodkich ale od czasu do czasu zdarza się trafić na naprawdę ostrą.
Jeśli trafisz do Padron w niedzielę, to musisz wiedzieć, że wtedy odbywa się tutaj wielki targ, jest bardzo dużo ludzi i bardzo trudno jest znaleźć wolne miejsce w restauracjach aby coś zjeść.
Dzień 10 Pardon – Santiago
- Dystans: 27 km
- Profil trasy wznios/spadek: 578/364m
- Czas ruchu/całkowity czas: 8:50/5:30 godzin
Przed tobą ostatni etap wędrówki do Santiago de Compostela. Na tym etapie spotkasz już naprawdę sporo pielgrzymów zmierzających do Santiago de Compostela. Pomimo wielu przebytych kilometrów w ostatnich dniach, doświadczysz niewyjaśnionego powrotu energii. Z każdym kilometrem, zbliżania się do Santiago, poczujesz jakbyś leciała na skrzydłach. Kiedy staniesz na Monte de Gozo i zobaczysz jak blisko masz już do celu, powoli zaczniesz zwalniać tempo marszu. Poczujesz jak radość dotarcia do celu miesza się ze smutkiem, że to czego doświadczałaś w ostatnich dniach, kończy się.
Niektórzy mówią, że właśnie teraz, zaczyna się Twoje prawdziwe Camino. Tego Ci życzę.
Buen Camino albo jak kto woli Ultreya
Jeżeli szukasz wiecej informacji na temat Camino lub chcesz skonsultować swoje plany z osobami które również wybierają się na Camino lub już je przeszłya albo nawet są aktualnie w trasie.
Dołacz do mojej grupy CAMINO PIERWSZY RAZ na Facebooku. Grupa jest całkowicie darmowa i pełna pasjonatów pieszych wędrówek na Camino.
Kliknij tutaj – DOŁĄCZ DO GRUPY CAMINO PIERWSZY RAZ
Camino przewodnik – sprawdź najważniejsze porady przed pierwszym Camino
- Co zabrać na camino de santiago – gotowa lista do pobrania po zapisie na newsletter –
- Camino Primitivo | Przewodnik – trasa Primitivo dzień po dniu
- Darmowy poradnik jak się przygotować na pierwsze Camino – zaplanuj swoje samodzielne Camino
- Camino przewodnik – zamów swoją kopię książki
Zanim pójdziesz dalej, proszę zostaw poniżej swój komentarz . Będę wtedy wiedział czy to co piszę może się komuś przydać
Pozdrawiam
Wojtek
Camino de Santiago FAQ – najczęściej zadawane pytania o trasę Camino Portugues?
Ile dni na Camino z Porto?
Niezależnie od tego czy wyruszasz drogą Costa, Litoral czy Central, to droga z Porto do Santiago zajmie ci 12-14 dni. To przy założeniu, że codziennie przejdziesz około 20 kilometrów.
Gdzie rozpoczyna się Camino Portugalskie w Porto?
Camino Centtral możesz rozpocząć od razu, wychodząc z lotniska w Porto. Camino Costa możesz wyruszyć od razu z liotniska ale wtedy przez pierwszy dzień pójdziesz z dala od oceanu. Możesz też wyruszyć z pod katedry drogą Litoral. Ta droga jest wybierana najczęściej.
Jaki jest najlepszy miesiąc na przejście Camino Portugalskiego?
Wczesną wiosną i jesienią jest z reguły mniej ludzi jednak pogoda jest trudna do przewidzenia. Może być cepło i sucho ale rónież deszczowo i wietrznie. Latem jest bardziej stabilnie jednak jest więcej ludzi na szlakach.
Ile km dziennie na Camino?
Zarównio na Camino Costa jak i Central jest wystarczająco dużo schronisk. Możesz rozplanować poszczególne etapy dzieląc je na dni po 20-25 kilometrów. Oczywiście możesz robic odcinki dłuższe skracając całuy czas przejścia do 9-10 dni.
Gdzie spać w Porto?
Jeżeli przylatujesz do Porto w godzinach nocnych to polecam hostel AirPorto Hostel, który znajduje sie 15 minut drogi na piechotę od lotniska. Jeżeprzylatujesz do Porto wcześniej to polecam hostel na zabytkowym dworcu Sao Bento, Passenger Hostel 300 metrów od katedry. Nieco dalekj jest trzeci Happy Porto Hostel, który znajduje się 15 minut na piechote od katedry.
Jakie są różne trasy i warianty portugalskie camino do Santiago de Compostela?
Camino z Porto to dwie główne trasy Central prowadząca w głębi lądu i Costa, którego ścieżki prowadzą raz bliżej raz dalej do oceanu. Równolegle do Costa ale tuż przy oceanie prowadzi Camino Litoral. Trzy dni przed Santiago, za Pontevedrą jest mozliwość przeskoczenia na Camino Espiritual.
Poniżej możesz przeczytać relacje z mojej trasy Camino z Porto w 2016 roku.
Porto-Vila do Conde 42 km
Jest połowa września 2016, drogę do Santiago de Compostela zaczynam w Porto Pogoda jak hinduskim filmie „czasem słońce czasem deszcz”. Błądząc po Porto nagle skończyły mi się żółte strzałki i nie wiedziałem, w którym kierunku iść. Pytam kobietę w kafeterii o drogę do Santiago a ona pyta czy autobusem. Piechotą – odpowiadam. Na nogach??? Tak i szukam „yellow arows” (żółtych strzałek ). Yellow Bus??? – pyta. Szukam takich żółtych strzałek i pokazuje jej na zdjęciu. Na co ona: nigdy takich nie widziałam w Porto.
Za mną 42 km i 11 godzin i mogę powiedzieć, że jest pięknie. Trasa wiedzie praktycznie samym wybrzeżem oceanu w odległości 10-50 m od wody. Szum fal na przemian słońce i deszcz i spokój. Dużą część drogi prowadzi po specjalnych drewnianych pomostach nad wydmami, jest bajecznie. W Vila do Conde planowałem spać u bombejros czyli u strażaków. Niestety mieli jakiś remont na sali i nie przyjmowali pielgrzymów. Zmęczony i szczęśliwy dotarłem do albergi, w której było ostatnie wolne miejsce na piętrowym łóżku. Ciepła kąpiel i kolacja na rozgrzanym tarasie wynagrodziły cały trud dzisiejszego dnia. Mam bardzo dobry humor. Przy kolacji rozmawiam z dwójką starszych Australijczyków, którzy idą aż z Lizbony. Mówią, że musieli przez dwa dni robić bardzo krótkie odcinki po nie sposób było iść w 40-to stopniowym upale. Podziwiam ich za wytrwałość .
Vila do Conde – Marinchas 38 km
Dziś rano „poranek kojota”. O 4 rano pod oknami albergi na targu wyładowały się i głośno gadały przekupki i po spaniu. Okazało się, że tuż za albergą jest duży plac targowiska, na który z samego rana przyjeżdżają handlarze wszystkim co się da. Za oknem tylko 13 stopni. Szkoda tylko, że nie poczytałem informacji o dojściu do szlaku. Przecież to proste wystarczy dojść do oceanu. Tylko , że po drodze , na drodze stanęła mi rzeka ….. a mostu brak. No i musiałem się wracać. Niepotrzebnie zrobiłem dodatkowe 6 km. Jakby dla osłody z pobliskiego kościoła zabrzmiał krótki koncert na kościelnych dzwonach.
Marinchas – Viana do Castelo 29 km
Portugalskie wybrzeże oceanu jest przepiękne i wprost wymarzone do wędrówki. Widoki jak na zdjęciach. Idzie się samym wybrzeżem albo plażą a jak komuś za gorąco to tuż obok plaży wiedzie ścieżka w mocno zacienionym parku czy lesie. Jednym słowem cudownie. Można tak sobie wędrować i zatrzymywać co krok albo co kilka kilometrów nie myśląc nic o uciekającym czasie czy zajęciach w pracy. Dla mnie to nowe doświadczenie. Widziałem już wiele wybrzeży mórz i oceanów. To portugalskie bardzo urzeka swoją naturalnością. Długie i szerokie, piaszczyste plaże na zmianę ze skaliste wybrzeżem każdemu dadzą to czego szuka.
Viana do Castelo – A Guarda 39 km
Dzisiejszy dzień skończyłem oryginalnie bo w policyjnym radiowozie … Bez obaw, nie zamknięto mnie za włóczęgostwo a jedynie uprzejmy pan policjant podrzucić mnie do albergi. Okazało się, że był również opiekunem albergi. Było miło bo dzisiaj droga dala się we znaki.
Z ciekawostek logistyczno-noclegowych to takiej różnorodności jak podczas tej drogi to się nawet nie spodziewałem.
Na początku miałem spać u bombejros czyli portugalskich strażaków. Podobno udostępniają dla pielgrzymów swoje sale gimnastyczne. Trafiłem do szkoły dla strażaków ale niestety mieli jakiś remont. Na szczęście dziewczyna strażaczka (???) Wymalowała mi dokładny plan jak dojść do albergi.
Kolejnego dnia spałem w alberdze prowadzonej przez Czerwony Krzyż. Warunki spartańskie za to towarzystwo przemiłe.
Dalej trafiłem do przykościelnej albergi prowadzonej przez bardzo gościnne małżeństwo Josephine i Albino. Zaprosili wszystkich chętnych na (jak to zapowiadał. Albino) skromna kolację, która okazała się ucztą – zupa, ryż z mięsem, wino, sałatka owocowa i ciasto jabłkowego. I to wszystko za ….. modlitwę za nich jak dojdziemy do Santiago.
Dzisiaj jak już pisałem do albergi municypalnej zawiózł mnie uczynny policjant, który jak się okazało tego dnia był również hospitalero.
A Guarda – Nigran 41 km
Wybrzeże Portugalii łagodnie przeszło w wybrzeże Hiszpanii. Jeżeli łagodnym można nazwać ponad 40 kilometrowy spacer. W tak pięknych okolicznościach przyrody idzie się zupełnie inaczej i z przyjemnością smakuje różnorodności brzegu.
Dzisiaj na początku drogi mogłem wybrać strzałka w prawo albo w lewo . Czegoś takiego jeszcze nie spotkałem. Poszedłem w lewo, bliżej oceanu i spacer zamienił się w wędrówkę po czymś w rodzaju wrzosowisk, dalej dużych i małych głazów a skończywszy na przedzieraniu się po kolana a czasem i wyżej w mokrej i ostrej trawie poprzeplatanej kolczastymi krzakami z rodziny jeżyn. Czułem się jak odkrywca nowego szlaku. W końcu jednak udało mi się wrócić na właściwy szlak.
Droga piękna i bardzo urozmaicona. Ze spokojnym sumieniem można ją polecić każdemu kto lubi wędrówki, bo widoki jak i odgłos oceanu i ptaków zdecydowanie wynagradzają trudy marszu.
Po całym dniu drogi dla odmiany trafiłem do przyklasztornej albergi i mam jednoosobowy pokoik. Cisza i spokój.
Jak więc widać Camino daje wiele możliwości chociażby tak prozaicznego tematu jak : „a gdzie ja tam będę spał lub spała”?
Nigran – Redondela 43 km
Dziś poranek plażowy. Droga prowadzi szeroką plażą w miejscowości Nigran. Gdyby ktoś miał ochotę na spokojny wypoczynek to polecam. Cisza i spokój a w samym miasteczku rezerwat dzikiego ptactwa tuż obok plaży.
Jest ciepło i przyjemne i idzie się dobrze. Tak dobrze, że prawie zapomniałem, że jeszcze dzisiaj nic nie jadłem. Około 11 trafiam to małego gospodarstwa agroturystycznego, w którym gospodarze przygotowują proste śniadania dla pielgrzymów. To dobra pora by trochę odpocząć i coś zjeść, tym bardziej, że sałatka ze pomidorów i pachnąca bagietka kuszą swoją świeżością. Wokoło słychać wielonarodowy gwar. Ludzie się śmieją, rozmawiają, witają i żegnają. Jedna wielka rodzina.
Kończę śniadanie i przyglądam się dziewczynie rozmawiającej przez telefon, gestykulującej rękami dla wzmocnienia przekazu. Nagle stwierdzam, że ona mówi po polsku. Kiedy wychodziłem a nie chciałem jej przeszkadzać, na pożegnanie rzucam po polsku „do widzenia”. Jej mina i zdziwienie – bezcenne. Eliza (poznamy się następnego dnia) wędruje razem ze szwedką Evą. To znaczy, czasem idą razem, czasem się rozdzielają. Zależnie jak im pasuje. Eva idzie wolniej ale zawsze jest wcześniej niż Eliza bo ta robi bardzo dużo zdjęć wszystkiemu co jej się po drodze podoba.
Redondela – A Concela 37 km
Portela – niezwykła alberga
Po całym długim dniu marszu marzyłem o jednym – miejscu do spania ( dzień wcześniej był z tym niezły problem). Wchodzę do albergi zmęczony i pytam o hospitalero. Okazuje się nim przemiły człowiek na wózku inwalidzkim. Obok jego żona śmigała koło garnków w kuchni. Pytam czy znajdzie się jedno miejsce do spania – TAK. A czy może jedno miejsce na kolacji – TAK, i mówi jeszcze …..- za 5 minut jedzenie będzie na stole. To może choć zdążę się wykąpać po „brzydko pachnie po drodze”. Jedzenie jest na zewnątrz wiec nie będzie to nikomu przeszkadzało – mówi. Ja jednak decyduje się na prysznic.
I nagle słyszę (pod prysznicem) jak liczą 21, 22, 23 – jeszcze jednego brakuje. Aha jest pod prysznicem wiec poczekamy jeszcze na niego. Na wpół mokry wybiegłem spod prysznica by usiąść ze wszystkimi do kolacji. Nie macie pojęcia jakie to miłe uczucie jak 23 osoby czekają na ciebie z rozpoczęciem kolacji. Na początku ktoś przeczytał krótką modlitwę by później wyczytał imiona wszystkich pielgrzymów i z jakich krajów tu przybyli. A później uczta dla ciała i dla duszy podczas rozmów z innymi. Alberga skromna, można by rzec warunki obozowo-harcerskie ale za to gospodarze i atmosfera przepiękna. W Portela spotykam Elizę i Evę. Przyszły jeszcze później niż ja i też zdążyły załapać się na kolację.
A Concela – Padron 36 km
Poranek zimny. Słońce tu wschodzi dużo później niż u nas o tej porze. Wcale się nie dziwie, że Hiszpanie później zaczynają swoją aktywność. Tylko pielgrzymi wyłamują się z tego rytmu. Oni maja inny rytuał. Wczesne wstawanie, szybkie pakowanie plecaka, sprawdzenie czy nic nie zostało (o matko a moje pranie dalej wisi na sznurze !!! J) i w drogę. Czasem jak jest okazja to szybka poranna kawa. W alberdze Portela kawa była. Przy kawie Eva prosi abym się wpisał do jej dziennika z drogi. Ma w nim wpisy od różnych osób, które spotkała w drodze. No i masz. Nie dosyć, że masz napisać coś „mądrego” to jeszcze zrób to po angielsku tak aby zrozumiała. Wpisuję jej moja ulubioną sentencję Seneki (po polsku – ostatecznie przetłumaczy jej to później Eliza). Eva jest na Camino po raz pierwszy. Jest tłumaczem języka angielskiego i ma dużą cierpliwość do mojego angielskiego.
Część drogi idziemy razem . Około południa spotykamy Sonię, bardzo miłą Niemkę. Jak mówi, idzie bo kiedyś jej babcia dużo opowiadała o Drodze Jakuba. Coś jej się pokomplikowało w życiu rodzinnym i jakby za „namową” babci idzie wyprostować swoje życie.
Tu na Camino każdy idzie swoim własnym tempem i rozstania są nieuniknione. Wymieniamy się numerami telefonów bo może gdzieś, może kiedyś ….
Ja idę do Padron, Sonia i Eliza planują nocleg w jakimś historycznym klasztorze a Eva nie wie jak daleko dziś dojdzie. Ostatecznie jednak życie na Camino potrafi zaskakiwać. Eva dochodzi do albergi pierwsza, po drodze dowiadujemy się, że klasztor jest zamknięty i wszyscy spotykamy się w Padron.
Padron – Santiago de Compostela 30 km
Im bliżej jestem Santiago tym bardziej zwalniam tempo marszu. Doświadczam tego po raz drugi dokładnie w ten sam sposób. To tak jakbym nieświadomie chciał jeszcze trochę przedłużyć tę drogę. Jakbym nie chciał aby się skończyła. Może to nieuniknioność końca tak na mnie wpływa. Nie jestem chyba jeszcze gotowy na koniec. Z Santiago planowałem iść jeszcze na koniec Świata do Finistery, ale zmieniam zdanie. Pomyślałem, że jak dojdę do niej to to już będzie koniec. Nie, skoro szedłem do Sanitago ze wschodu na zachód (z Leon) i z południa na północ (z Porto) to powinienem jeszcze iść z Północy na południe (może Primitivo albo Norte) i dopiero wtedy skoczyć w Finisterze. OK teraz mogę wchodzić do Santiago de Compostela i iść do Świętego Jakuba podziękować za wszystko co mnie w drodze spotkało i zostawić intencje z jakimi tu szedłem.
